-A więc na pewno zastanawiasz się, o co mi chodzi już wyjaśniam-powiedziała wziął jeszcze jeden głęboki oddech i zaczął mówić-Więc znamy się tylko kilka dni, ale ja czuje jak byśmy znali się już dobre parę lat i nie wiem jak mam to powiedzieć, ale zależy mi na tobie cholernie czuje, do ciebie coś więcej niż zwykłą przyjaźń, w naszym wczorajszym pocałunku było coś wyjątkowego coś takiego, że nie mogę tego opisać słowami, gdy cię widzę czuję tam w środku takie przyjemne ciepło i wiesz...-w tym momencie Louis wziął moją twarz w swoją dłoń tak, że patrzyłam mu w oczy-chciałbym abyśmy byli kimś więcej niż przyjaciółmi-powiedział, a mnie zamurowało
-Louis teraz ty mnie wysłuchaj-Teraz to ja wzięłam głęboki oddech i zaczęłam mówić-Od kiedy wpadłeś na mnie w parku, cały czas o tobie myślę, a ten pocałunek był bajeczny, i jak zorganizowałeś nasze spotkanie, żaden , ale to żaden chłopak nigdy tak się dla mnie nie postarał to było wyjątkowe i też chciałabym byś był kimś ważniejszym w moim życiu niż przyjacielem-Powiedziałam, a Lou uśmiechnął się i przybliżył swoją twarz do mojej. Po chwili złożył na moich ustach namiętny ale delikatny pocałunek-Teraz jestem pewna, że jesteś kimś ważniejszym niż przyjaciel-Uśmiechnął się do mnie, a ja to odwzajemniłam. Wtuliłam się w jego ramię , siedzieliśmy tak i patrzeliśmy się w niebo niekiedy zerkając na siebie. Zrobiło mi się chłodno, całe moje wargi posiniały. Lou to zauważył
-Hej zimno ci ?-spytał bardzo troskliwie
-Troszkę-wydukałam trzęsąc się
-Może wejdziemy do środka ?
-Nie, tak jest świetnie-zaprotestowałam
-To w takim razie gdzie macie koce ?
-Koce są w salonie w górnej szafce
-To poczekaj to, a ja ci przyniosę koc
-Nie nie trzeba ja przyniosę
-Nie kłuć się zaraz przyjdę !-powiedział i ruszył w stronę wejścia do domu. Nie mogłam uwierzyć, że tak wspaniały chłopak jak Lou powiedział, że chce byśmy byli kimś więcej, w środku skakałam jak mała dziewczynka.On jest chłopakiem jakich mało jest zabawny, troskliwy, opiekuńczy, miły i optymistycznie do wszystkiego i wszystkich nastawiony. Po jakichś 5min wrócił Lou z dwoma kocami.
-Proszę-powiedział podając mi jeden z koców-Chłopcy zapraszali nas do siebie nie chcesz wrócić do domu
-Nie tu mi jest dobrze, ale jeżeli ty chcesz to idź do nich ja tu jeszcze posiedzę
-Nie no co ty z wielką chęcią zostanę tutaj z tobą-powiedział siadając obok mnie i również przykrywając się kocem. Znów siedzieliśmy w milczeniu wpatrując się w gwiazdy które pojawiły się na niebie. Było tak romantycznie, nie mogłam uwierzyć, że siedzę tutaj właśnie z Lou jestem ogromną szczęściarą.
-O czym tak rozmyślasz ?-spytał z nienacka Louis
-O tym jaką to jestem szczęściarą, że poznałam tak wspaniałą osobę jak ty
-To ja jestem ogromnym szczęściarzem, że siedzę tutaj z taką dziewczyną jak ty
-Obydwoje mamy szczęście
-To prawda- Siedzieliśmy tak jeszcze ze 2h
-Lou która godzina ?-spytałam przerażona chociaż sama nie wiedziałam czemu
-O ja! już jest dwunasta trzydzieści-powiedział również przerażony
-Chodźmy już do domu-powiedziałam z nie chęcią ponieważ mogłabym tam siedzie z nim całą noc
-Dobrze-przytaknął. Wróciliśmy do domu i weszliśmy do salonu gdzie wszyscy już słodko sobie spali. Najbardziej zaszokował mnie widok Sam której głowa leżała na ramieniu Zeyna
-Oni śpią to nie będę ich budził ja już lecę-powiedział Lou
-Ale niby gdzie ?-spytałam zdziwiona
-No do domu, powiedz im rano jak wstaną, że wziąłem samochód i przyjadę po nich
-Ale ty nigdzie nie jedziesz, zostaniesz tutaj
-Słuchaj to bardzo miło z twojej strony, ale nie mam gdzie spać
-Będziemy spali u mnie!-powiedziałam, a Lou patrzył na mnie pytającym wzrokiem- Louis no nie daj się prosić
-No nie wiem- protestowała, a ja przyciągnęłam go do siebie i pocałowałam
-No to jak ?
-Ten całus mnie przekonał-powiedział, i poszliśmy do mojego pokoju
-----------------------------------------------
Tak jak napisałam rozdział ósmy już jest. Mam nadzieję, że chociaż wam się spodoba bo dla mnie ten rozdział to klapa ;/ Ale to nie ja jestem tu od oceniania.Czekam na wasze opinie w komentarzach ;*

super strasznie mi się podoba i wpadnij do mnie
OdpowiedzUsuńDziękuję i oczywiście, że cię odwiedzę :)
UsuńCudowny rozdział :D Świetnie piszesz :D Czekam na następny :D
OdpowiedzUsuń