piątek, 9 marca 2012

Rozdział jedenasty-Not true

Miałam piękny sen siedziałam na plaży wtulona w człowieka którego twarzy nie widziałam, ale było mi bardzo miło do pewnego momentu gdy na tej samej plaży pojawiła się dziewczyna, wtedy mój książę wstał podszedł do tej dziewczyny i odeszli, na szczęście w porę się obudziłam, właściwie to obudziły mnie śmiechy z salonu, podejrzewam, że ta cała Suzy przybyła. Obróciłam się i spojrzałam, że Lou sobie smacznie śpi, Ruszyłam moje cztery litery i poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic, przebrałam się i zrobiłam leciutki makijaż. Podeszłam do Lou i lekko go szturchnęłam 
-Lou, czas wstawać mamy chyba gości
-Chyba?
-No, nie wiem słyszałam jakieś śmiechy i damski głos który nie brzmiał jak głos Sam
-A dobra to ja idę się ogarnąć- powiedział Lou i pobiegł do łazienki, mi tymczasem zabrało się na wspomnienia dotyczące mojego dzieciństwa. Przypomniałam sobie jak z Nathanem ganialiśmy się po całym L.A ponieważ wysłałam smsa do nijakiej Alexsis Sanches w której mój brat był zakochany po uszy, a ja napisałam jej, że mój brat się moczy gdyż ma problemy z pęcherzem, a do tego napisałam, że gdy jest z dziewczyną w miejscu publicznym cały czas ma buzię czerwoną jak burak. Oj, te stare dobre czasy, ale wracając do teraźniejszości to mój kochany Lou nareszcie się ogarnął i mogliśmy zejść na dół. Jednak się nie pomyliłam na dole siedzieli mój brat obok niego jakaś blondynka Niall i Liam po drugiej stronie moja przyjaciółka, a obok niej jakaś szatynka i Harry. Na dużym fotelu siedziała ciemna blondynka, mogę przyznać, że była nawet ładna
-Dziewczyny to jest moja siostra Jes, a to jej chłopak Louis- powiedział mój brat
-Cześć ja jestem Eleny, a to jest Esme- powiedziała szatynka, pokazując na blondynkę- a to jest...
-Jestem Suzy- przerwała jej ciemna blondynka-A ty jesteś ten Louis Tomlinson marchewkowy książę-powiedziała podchodząc do mojego chłopaka i ocierając się o niego ramieniem
-Z tego co mi wiadomo to tak-powiedział uśmiechając się mój chłopak. Zajęłam miejsce obok Harrego  
, a obok mnie usiadł Lou 
-Wiecie wpadliśmy na pomysł, że w związku z tym, że dziewczyny też nie mają żadnych planów na wakacje to mogłyby pojechać z nami do Grecji
-Jasne, czemu nie ?-powiedziałam patrząc na Louisa który wyrazie nad czymś myślał. Nie chciałam go o to wypytywać, więc zaczęłam konwersację z Harrym, bardzo dobrze mi się z nim gadało z resztą tak jak z każdym z chłopaków. Resztę czasu spędziliśmy na rozmowach dotyczących wyjazdu, sporo również rozmawiałam z Esme i Eleny mogę przyznać, że sobą podobne do mnie i Sam również lubią się wygłupiać i mają dystans do siebie co według mnie jest bardzo ważne. Nie mogłam jedynie rozgryźć tej całej Suzy zachowywała się jak pępek świata, Cały czas rozmawiała z Louisem , nie przeszkadzało mi t przecież on też ma prawo do posiadania przyjaciółek, a mi nic do tego, tym bardziej, że nie należę do osób zazdrosnych. Około godziny 23 dziewczyny zwinęły się do swoich domów, chłopcy nocowali dziś u nas, z czego byłam zadowolona. Nie chciało mi się spać z racji tego, że spałam w dzień, więc postanowiłam wyjść na nasz kochany taras. Myślałam praktycznie o wszystkim, o moim związku z Louisem, o dziewczynach, o tym wyjeździe. Z rozmyśleń przerwał mnie mocny uścisk od tyłu, nie musiałam zgadywać, że to był Louis.
-Czemu jeszcze nie śpisz ?-spytałam odwracając się do niego
-Tak jakoś pusto bez ciebie-Jak zwykle nogi jak z waty
-Oo kochany jesteś
-A co ty porabiasz ?
-Myślę sobie
-A dowiem się o czym ?
-Ogólnie o wszystkim o nas, o wakacjach i dziewczynach
-No spoko są
-Tak, tylko ta Suzy taka jakaś no nie wiem, nie mogę jej rozgryźć
-To widzę, że mamy ten sam problem- powiedział i oboje się zaśmialiśmy
-Poznamy się jeszcze-powiedział i pstryknął mnie w nos
-Miejmy nadzieję-powiedziałam ciężko wzdychając- Idziemy już ???
-Możemy iść-Ruszyliśmy tak jak zwykle w stronę mojego pokoju. Przez dłuższą chwilę nie mogłam zasnąć więc wzięłam mojego iPhona i słuchałam muzyki, aż w końcu jak zwykle wtulona w Lou zasnęłam jak niemowlaczek. 


-----------------------------------------------


Dziękuję wszystkim którzy czytają mojego bloga, i zostawiają komentarze. Jeżeli chcecie się czegokolwiek dowiedzieć o blogu lub o mnie zapraszam na mojego :
-Formspringa
-Twittera
-Photobloga
Chętnie z wami popiszę :)
Tutaj macie strój Jes (Gdy schodziła do przyjaciół)
Liczę na jakiekolwiek  komentarze :*
P.S stroję robię sama :P

I ALSO LOVE YOU <3

1 komentarz:

  1. Boskie ja chce więcej.
    Zapraszam do siebie
    http://it-charm-me-please.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń